Latka lecą / So fucking old

24 lata, 4 dni, 5 godzin, 16 minut i ileś tam sekund. Tyle do tej pory przeżyłem. Było i nadal jest zajebiście, ale czuję, że się starzeję. Do starości brakuje mi oczywiście z 40 lat, ale sam termin starzenia oznacza dla mnie  (nadchodzący) natłok obowiązków. Ogólnie kurczę życie staje się poważniejsze, zmieniają się priorytety, człowiek zaczyna się martwić o różne sprawy. Ale wiadomo, jestem bogatszy o doświadczenie i podświadomie cieszę się, że wszystko zaczyna nabierać kształtów.

Wydaje się, że razem z upływem lat wkraczamy w kolejne okresy w życiu. Podstawówka, gimnazjum, liceum, studia, praca, emerytura, sranie pod siebie w szpitalu, grób. Zawsze tęskni się za tym co było i obawia się tego co będzie. Tęsknię za podstawówką, beztroskim zbieraniem pokemonów i graniem z kumplami w Quake’a w kawiarence internetowej. Ale z kolei nie mam nic przeciwko obecnej sytuacji w życiu. Jak dla mnie jest super (co podkreśla ciasto od mojej drugiej połówki).
24 years, 4 days, 5 hours, 16 minutes and a few seconds – that’s how long I’ve been here so far. It was and still is awesome but I fell that I’m getting old. I still need like 40 more years to call myself OLD but the whole process of aging means more responsibilities to handle. Damn it, everything’s getting serious, new priorities on the list, a man starts to worry about things…and stuff…and things (The Walking Dead anyone?). But I have some experience in life and that’s what keeps us going. What keeps the world going, in fact. The constant need for progress.
It seems like life is divided into certain chapters. Primary school, secondary school, high school, university life, job, retirement, shitting yourself in the hospital, graveyard. Funny thing is although we want to make progress, we miss aspects of the previous years. Like I miss primary school, collecting pokemons from Lay’s and playing Quake 3 Arena with my friends. On the other hand, I love my life how it is and I don’t mind getting older. Everything is super, the photo confirms it 😉