Morning routine.

Wpaść w rutynę to mieć wrażenie, że codziennie robi się to samo, tylko z różnym stopniem zdenerwowania w zależności od dnia tygodnia. Co ciekawe, jesteśmy tak przejęci tym co robimy, że przestajemy zauważać rutynę samą w sobie. Czas płynie szybko i nie pozwala nam się zatrzymać nawet na minutę, żeby spojrzeć na wszystko z innego punktu widzenia. Wówczas, być może jedynym wyjściem jest wyciągnięcie aparatu i zrobienie zdjęcia czegokolwiek, nawet najprostszej czynności, najbardziej…rutynowej.

Oczami człowieka wstającego do pracy, widzę moją piękną narzeczoną, którą muszę obejść, żeby dostać się do swojej szczoteczki do zębów.
Natomiast gdy spojrzę przez aparat, widzę moją piękną narzeczoną w lustrze, ostrożnie malującą oko, myślami będącą już częściowo w pracy, ale też w domu po 17:00. Widzę jak napina jej się skóra na twarzy i jak miliony pomysłów w jej głowie układają plan działania na następne dwanaście godzin. Po ułożeniu ciała wiem, że zaraz pobiegnie do pokoju po jakiś pędzelek, który zostawiła na stole poprzedniego dnia.
To niesamowite jak zmienia się perspektywa nie tylko patrzenia, ale też zauważania – wszystko dzięki kilku soczewkom. Niech każdy rano weźmie aparat i zrobi zdjęcia byle czego, kompletnie na oślep. Może odkryje coś nowego!
Routine is that feeling you have each day, that you’re doing the same things over and over again. What’s interesting is that we’re so deep in it that we don’t even notice it anymore. Time goes by rapidly and doesn’t allow us to stop and look around. The only solution may as well be grabbing a camera and taking a photograph of something ordinary.
With the eyes of a man prepairing for work I see my beautiful fiancee who’s blocking the way to my toothbrush.
But when I take a look through my camera, I see my beautiful fiancee preparing carefully for work, thinking about her duties already but also about being home in the evening. Thousands and thousands of ideas in her eyes are aligning into a perfect to-do list for the next twelve hours. Judging by how she’s standing I know she is going to run to the living room and grab that brush she forgot to put back yesterday.
It’s incredible how the perspective changes, not only in seeing but noticing things – all thanks to a few pieces of glass and metal. I suggest everyone take their cameras before work and take a random photograph of anything unusual. Maybe you’ll discover something new!