BOOKS#3 – Bezsenna/Sleepless – Dariusz Szubiński

(for English scroll down)

Na świecie wciąż szaleje pandemia koronawirusa jednak w wielu miejscach życie zaskakująco wraca do normy, co prawda w maseczce i rękawiczkach, ale jednak. Może to trochę dziwić, bo strach przed zakażeniem był większy gdy notowano mniej nowych przypadków… widać wirus ludziom spowszedniał. Warto jednak pamiętać o tych, którzy niezależnie od sytuacji musieli co rano wstawać i iść do pracy, dla innych.

“Bezsenną” pióra, a w zasadzie oka, Dariusza Szubińskiego kupiłem z czystej ciekawości, bo temat niewątpliwie wpisuje się w moje gusta reportażowe. Tomasz Sikora raczy nas przedmową, która dość dokładnie mówi czego dotyczy książka. Mamy do czynienia z niespełna sześćdziesięcioma czarno-białymi fotografiami, ilustrującymi osiem godzin pracy nad wypiekaniem chleba w piekarni, którą od 18 lat samotnie prowadzi pani Zofia Kobus. Ma lat 70 i śpi po cztery godziny na dobę. Podkreśla, że lubi swoją pracę.

Fotografie, styl i prezentacja to klasyka gatunku. Prosta forma bez zbędnych elementów odwracających uwagę jest tu bardzo na miejscu, tak samo jak przyjemnie wyważona czerń i biel, która nie męczy oka i nie ukrywa detali. Cieszy mnie też sporo szerszych ujęć jak i zdjęcia sytuacji “zauważonych”, gdzie fotograf nie przejmował się brakiem ostrości i wolał postawić na autentyczność niż ustawiane kadry. Bardzo przypadł mi do gustu powracający motyw rąk, jako głównych narzędzi pani Zofii, co pokazuje, że w jej pracy nie ma taryfy ulgowej.

Całość zdecydowanie pokazuje piękno, zarówno pracy jak i jej efektów. Książki takie jak ta są potrzebne, gdyż opowiadają małe historie wielkich ludzi, których inni często nie zauważają. A powinni.

Ciężko napisać cokolwiek więcej, bo nie ma tu za wiele minusów czy nieudanych zabiegów – jest to bardzo porządnie wydany album, dopracowany i z solidną narracją. Może ciut za długi. Nie wiem też czemu, ale informacja na jednej z ostatnich stron o sprzęcie użytym do wykonania zdjęć wywołała u mnie negatywne uczucia… wygląda to tak jakby sponsor kazał o tym wspomnieć. ALE nie ma to większego znaczenia, gdyż “Bezsenna” to bardzo przyjemna pozycja, do której pewnie będę jeszcze wracał.


The world is still being torn apart by the coronavirus pandemic but in many places life seems to be coming back to normal, although it’s in gloves and wearing a mask. It’s certainly surprising because the more cases there are, the smaller fear of Covid-19 is. The novelty wore off. But let’s not forget about those who, despite the situation, still had to get up and go to work in the morning.

I bought Sleepless out of pure curiosity as the topic is something I’m definitely into – not bread (well that too) but storytelling. The preface says it all – almsot sixty black and white photographs which illustrate eight hours of Ms. Zofia’s bakery work where she’s been for the last eighteen years. She’s 70, sleeps for only four hours and loves her job.

The photos, the style and the presentation are very classic for this genre. Simple form, no needless elements making the eye veer off somewhere else. B&W is subtle, not too heavy on the tones, doesn’t hide anything. I also love that there are many wide shots which can be rare with situations shot in small rooms. Also, there are photographs where the author clearly noticed something and took a quick shot rather than waited for a better frame – it actually worked really well, with random blurs here and there it gives a sense of authenticity. Another big thumbs up to numerous shots of Zofia’s hands which are her main tools after all.

The whole book is all about beauty of both the process and the product. It’s important to tell small stories of big people who are often ignored by others due to the everyday race of life. It makes you stop, wonder and appreciate.

There’s not much I could complain about here. It’s a solid book with a solid narrative, maaaybe a bit too long. Not sure why, but a small note on the last page saying which camera was used for this project made me cringe a bit, maybe because it gave me an idea that the contract with that sponsor imposed doing that. BUT the book’s great nevertheless and I’ll be coming back to it many times.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *