Kończy się rok 2017. Za oknem zimno i łyso, nie napadało nawet śniegu. Przeglądając foto-foldery na swoim komputerze wracam pamięcią do wakacji (czyt. urlopu) i utęsknionego fotografowania lasu, który normalnie widzę tylko na tapecie komputera. Nie wiedzieć czemu sprawiło to, że zacząłem układać w głowie plan zajęć na 2018, ale wszystko to wymaga dopracowania. Zdecydowanie będę chciał spróbować stworzyć kilka zinów (osobistych mini-albumów tematycznych, ładnie wydrukowanych i zaprojektowanych). Ech to obiecywanie samemu sobie…

Tak czy siak, 2017 był bardzo interesujący. Wróciłem do fotografowania na filmie i poznałem średni format, który ukazał mi bardziej dojrzałą stronę fotografii. Zacząłem też sam wywoływać i skanować negatywy, więc nasza łazienka czasem zamienia się w zagłębie zlewek, butli z wodą demineralizowaną i chemii foto. Cały proces zawsze jest poprzedzany moim standardowym hasłem Kotek nie wchodź mi do łazienki, bo film nawijam. Świetna zabawa, polecam każdemu. Satysfakcja po wywołaniu pierwszego filmu – bezcenna.

Natomiast Wam, czytelnikom, pozostaje mi życzyć wszystkiego co najlepsze w nowym roku. Niech wasze życzenia się spełnią, a zdrowie dopisuje. Cieszcie się swoim hobby, nieważne czy to fotografia czy zbieranie brudu z pępka!

Na zdjęciu: las w Justynowie, sierpień 2017.

Aparat: Pentacon Six + Flektogon 50/4

Film: Kodak Ektar 100

Wywołane w: Kodak HC-110

Skan: Epson v550

There we have it, 2017 is almost over. The view from my window is quite depressing, it’s yet another snowless winter. While browsing through some folders on my PC, I stumbled upon this photograph that I wanted to take for a long time, mostly because I love this particular forest but also due to the fact that I only see it on my computer wallpaper at work. It also got me thinking about what should I do in 2018, photography-wise. I definitely want to try making a few zines. Oh the promises…

Anyway, 2017 was pretty exciting. I finally came back to shooting on film and jumped into medium format which made me rethink my approach to photography and make it more mature. I also started developing and scanning my film on my own which is lots of fun. Our bathroom turns sometimes into a small lab, full of photo-chemistry, bottles, measuring tools and empty film reels. My wife got used to me saying Please don’t come in, I’m loading the film into the tank. I need to say that seeing images on my first roll was an experience I will never forget.

All the best for 2018, my dear audience! May all your wishes come true. Always find joy in what you love doing, no matter if it’s photography or collecting dirt from your belly button!

On the pic: Justynow woods, August 2017.

Camera and lens: Pentacon Six + Flektogon 50/4

Film: Kodak Ektar 100

Developer: Kodak HC-110

Scanned with: Epson v550