Chrząszcz brzmi w trzcinie…na chodniku


W przerwie między pstrykaniem Targów Zoologicznych i urodzin GW, przy Piotrkowskiej 250 wylądował metr ode mnie 4 cm chrząszcz leśny, zjadający na codzień kasztanowce. Jest celem wszystkich leśników, płacą 2 grosze za złapanie jednego. Nabuczał mnie ów owad więc pstryknąłem i poszedłem dalej. On też.