Łóżko miało “dead’a” :/


Historia wydarzyła się o 3 w nocy w moim pokoju, kiedy to przewracając się z boku na bok poszedł spaw przy nodze mojego uroczego metalowego łóżka, a ja spokojnie ześlizgiwałem się na podłogę, cały uśmiechnięty, że mi się coś śni. Niestety jak otworzyłem oczy to widziałem torbę z aparatem, która leżała koło łoża…na dywanie. Huk był spory więc matka wstała i zapytała co się stało. Odpowiedziałem “łóżko się rozwaliło”, a ona na to “Wojewódzkiego wyrzuciło?” Wiadomo, 3 w nocy…
Na zdjęciu- w tle biurko, na nim nierozpakowany jeszcze 22″ monitor oraz dechy od łóżka, po prawej szkielecik, pośrodku obecne łóżko, po lewej na komodzie foto-pierdółki. Dodam, że wcześniej posprzątałem, żeby ładnie pokoik na zdjęciu wyszedł 😉