Tęcza!!!



Zawsze to samo…siedzi człowiek spokojnie…za oknem leje…nagle słoneczko po oczach…szybkie spojrzenie na inne okno…okrzyk TĘCZAAA!!! jakby darmowe samochody rozdawali…i bieg po aparat. Normalnie wrzucił bym zwykłe zdjęcie od tęczy “od lewej do prawe” ale zabrakło mi kilku milimetrów (18 to za mało jaki widać). Wjechałem na 10 piętro i pstryknąłem z polarem zamontowanym do szkła. Najlepsze jest to, że nie musiałem kombinować w photoshopie, żeby zrobić układ czarno-biały, bo polarek odpowiednio przyciemnił, a tęczę podkolorował (mimo, że była baaardzo wyraźna, a takich mało). No i skupiłem się na tym jednym elemencie-rzeki koloru na czarnym tle. Wierzcie mi-naprawdę zdjęcia całej tęczy nie są niczym ciekawym, bo poucinane. Te wystarczą.