Sypnęło.



Śniegiem…bo przecież nie kasą. Dziesięć na minusie, gluty w nosie zamarzają, kierowcy “niezadowoleni” bo zasypane drogi i w ramach porażki kręcą bączki na rondach próbując dojechać do domu, babcie ujadające, że jest do dupy i miliony ton ulotek wciskanych w ręce przez rozdawaczy, którzy mają minę Kota w Butach ze Shreka. A wszystko ma jeden cel: byle do domu.

1 thought on “Sypnęło.

Komentarze są wyłączone.