Paliło się.





Kurczę, zupełnie zapomniałem o tych zdjęciach…może dlatego, że na drugim komputerze leżały. Pożar dawnej hurtowni Lenta na Kilińskiego. Jeszcze z kwietnia. W sumie największy jaki do tej pory udało mi się sfotografować. Byłem na miejscu w miarę wcześnie, jechałem rowerkiem z uczelni, a łódzkimi uliczkami jedzie się szybko i swobodnie. Dziś po budynku nie zostało nic, oprócz pustego placu i kilku niewywiezionych cegieł. W sumie cały pożar fajnie podsumował również pstrykający Darek Kulesza z GW pytając „masz ognia?” 🙂