Księga twarzy.

Czyli Facebook. Jego misja: to give people the power to share and make the world more open and connected. Ogólnie chodzi o komunikację. Nawet bym o nim nie wspomniał na swoim blogu, ale przez ostatnie tygodnie spotykałem się z nim nawet będąc w domku pod lasem. A więc coś jest nie tak. A może to ja jestem nie tak. Sam też mam konto, a co mi tam. Ale kiedy je zakładałem kilka dobrych miesięcy temu nie przypuszczałem, że zrobi się z tego taki fenomen. Pół miliarda użytkowników gromadzonych od 6 lat. Wow. Ostatnio jedna gazeta napisała, że jest to państwo. Jego prezydentem jest Mark Zuckerberg. Liczby robią wrażenie. Ale na mnie jeszcze większe wrażenie robi to co się dzieje z mediami i kulturą. Na „Fejsie” politycy prowadzą kampanie wyborcze, ludzie organizują wszelkiego rodzaju spotkania, ludzie ogłaszają, że się z kimś związali/rozstali, wrzucają zdjęcia, umieszczają linki do stron, które według nich są interesujące. Można wymieniać bez końca. Jest to fantastyczne studium nastrojów społecznych. Gdy ktoś znany umrze, wszyscy ustawiają swój status na „[*]” czyli świeczkę. Gdy się ma na przykład 500 znajomych to człowiek może mieć sporo przewijania.
Ale jakoś w tym całym chaosie i natłoku funkcji da się znaleźć spokój i prostotę. Klika się w co się chce. Ale fakt, że niektórzy ludzie, na przykład uzależnieni od internetu, przesiadują na FB przez całą noc jest wręcz porażający. Czytałem artykuły o takich co pisali w statusach, że kończą z życiem i niżej zostawiali list pożegnalny dla rodziców. Niesamowite jest to, że dzięki wpisaniu liter www.facebook.com i kliknięciu kilka razy ludzie mogli dołączyć do innych 5000 ludzi, którzy pomaszerowali pod, jakże znany już na całym świecie, krzyż „smoleński”, którego to grupka babć broni od tygodni. W prasie, gdy pisze się o jakiejś nowej aferze, coraz więcej linijek jest poświęconych temu, „co mówi na to Facebook?”. W kiosku leży książeczka „Komputer Świata” pod tytułem „Facebook”. Około 100 stron o tym m.in. jak założyć konto. Złoty interes.
Pozostaje pytanie: co nam przyniesie jutro? Czy na FB nauczyciele będą zadawać prace domowe, czy ludzie będą brać ślub, czy będzie można zamówić z pobliskiego sklepu jajka i mleko, czy będzie aplikacja umożliwiająca podtrzymanie życia użytkownika w razie wycieńczenia?