Weź i sprzątnij / Clean up!

To mnie wkurza. Że cały rok patrzę jak miasto walczy o Europejską Stolicę Kultury 2016. Czemu? Bo jeżeli jakimś cudem wygra to ośmieszy się na oczach właśnie tej całej Europy roku numer 2016. Wraz z walką o ESK, walczy też z gównem. Zima-gówno na śniegu, wiosna-gówna na roztopionym śniegu, lato-gówno smażące się w słoneczku, jesień-gówno sprytnie ukryte pod liśćmi. Droga do kultury nie różami, ale czymś innym jest „usrana”. Stoją kosze, nawet mają naklejki, ale ludzie to mają w dupie i dalej z zachwytem patrzą jak ich pupile stawiają kolejną cegłę. A jak się trafi porządny obywatel i wsadzi kupkę do torebeczki i wyrzuci do kosza to wszyscy się patrzą na niego jak na idiotę. Bo co, dba o czystość to debil? Brawo narodzie. Jak tak dalej pójdzie utoniemy w psiej nutelli, co najlepszemu przyjacielowi człowieka nie będzie przeszkadzać. I owszem, uważam, że jakby psy wyprowadzały ludzi na spacery to by po nich sprzątały. Bo w całej tej zabawie, to zwierzę wydaje się mądrzejsze…


That really pisses me off – whole year of my city struggling to become the European Capital of Culture in 2016. Why? Because if it miraculously wins it’ll become more like a laughing stock. Another thing my city is struggling with is dog shit. Winter – shit on the snow, spring – shit on the melting snow, summer – shit sunbathing and autumn – shit hidden under leaves. Not an easy way to win there huh? There are even special bins but people just don’t give a crap…but their dog give a crap, unfortunately. Sometimes a good citizen appears and puts the poo into a bag, then throws it out into the bin. Great, but why the hell others are looking at him like he was an idiot? Because caring is lame? Well great job people! If this goes on we will simply drown in dog nutella which won’t be disturbing for dogs at all. And yes I think that if dogs took people for walks, they would obey the rules. Because in this game, the animal seems to be more intelligent…