Matma i motory / Maths and motorcycles

Na Jarmarku Wojewódzkim spotkałem swojego nauczyciela od matematyki z liceum. Zazwyczaj z matmą kojarzą się klasówki i zadanka, ale w moich wspomnieniach z LO goszczą przede wszystkim bryłki, bryłki, bryłki oraz pasja. Widoczny na zdjęciu człowiek dzięki swojej pasji zrealizował marzenie, o którym słuchałem przez 3 lata (co skutecznie opóźniało rozpoczęcie lekcji). Kupno prawdziwego Harleya-Davidsona to nie lada wyczyn. Takich ludzi warto podziwiać oraz brać z nich przykład. Jest to zdecydowanie jedna z tych rzeczy, która uczyniła wspomnienia ze szkoły miłymi. Rzadko zdarzają się nauczyciele z tak bogatą osobowością, którzy pozostają sobą nawet w najbardziej nerwowych sytuacjach. Fajne były te 3 lata matmy 🙂 Przy okazji pozdrowienia także dla całego klubu Knight Riders! (http://www.knightriders.pl/)

During the latest Voivodeship Fair I met my old maths teacher from high school. Usually things that are conjoined with maths are tests and a lot of exercises but my memories are rather full of solids, solids, solids and passion. The man on this picture, thanks to his passion, managed to realize one of his biggest dreams about which I had been listening for 3 yeras (plus it consecutively postponed the beggining of each lesson). Yes, buying a real Harley-Davidson is a big thing. Such people should be admired. It’s definitely one of those factors that made my school memories nice. And it’s really hard to meet a teacher with personality so outstanding who, by the way, stays under control in most stressful situations. Those were very cool 3 years of maths… By the way all the best for The Knight Riders Club! (http://www.knightriders.pl/)