Wiem, że przynudzam z tą przyrodą. Ale z racji tego, że dziś ostatni dzień moich wakacji i od jutra zacznie się uniwersyteckie pandemonium, które pożre każdą wolną sekundę przeznaczoną na jakiekolwiek przyjemności (przesadzam), postanowiłem być może ostatni raz przypomnieć zieloność. Tak tak, od teraz na blogu zrobi się szaro, smutno, deszczowo, politycznie…nie no żartuję. Ale będę dalej poruszał poważne tematy…i las. 🙂

I know it’s getting boring with all this nature stuff. But because today is my last day of laziness (holidays) and tomorrow university will start taking all my very precious seconds of freedom away I decided to come back to the good topics. From now on this place is going to get sad, autumn-like, rainy, political, out of colour…no, just kidding. But I will keep pressing some important issues…and nature issues 🙂