Sentyment / Sentiment

Kurczę, szkoda mi jej będzie jak cholera. Zajezdnia tramwajowa przy Dąbrowskiego była świetna. Zawsze kojarzyła mi się z czymś tajemniczym, ale zarazem wtopionym w miejski krajobraz. Miejsce do którego zwykły człowiek z ulicy nie miał jakby dostępu, nie mógł poznać sekretów tamtejszej pracy. Wielki budynek, ładnie zaprojektowany, brzydko wyglądający (zabytek jakby nie patrzeć). Z ulicy było zawsze widać kilka tramwajów czekających na wyjazd, oraz korytarze w środku budowli, gdzie tramwaje konserwowano. I zawsze było w tym coś magicznego. Odgrodzona małym płotem, ale jakże niedostępna.
W każdym razie, podobno ma tam powstać centrum handlowe. Nie będę narzekał, bo nie ma sensu…i tak by się kiedyś wszystko rozsypało, bo na remont kasy nie mają. Dlatego zajezdnię przy Dąbrowskiego żegnam z sentymentalnym uśmiechem.


Damn, I’m going to miss that one. Tram depot near Dabrowski St. was a great place. It always reminded me of something mysterious, but somehow random in the city landscape. A place to which a normal person from the street had no access, no possibility to see how does the work look there. Big building, nicely designed but ugly (well, an architectural monument so come on!). You could always see few trams waiting there to start ther day and also many halls where other ones were fixed. It was always a kind of a magical view. Small fence but so isolating.

Long story short, they want to build a shopping centre there. I’m not going to complain about it, because it’s pointless…the thing would collapse some day anyway (no cash for renovation). So I say goodbye to the old tram depot with a sentimental smile on my face.