Feirin

Sesja trwa, egzaminy niszczą resztki mojej studenckiej świadomości. Tymczasem z kolegą Krzysztofem mieliśmy zrobić wywiad z zespołem tańca (głównie) irlandzkiego o nazwie Feirin. Głównie w celu zaliczenia konwersatorium o podobnej tematyce. Jednak poza tym naglącym „musem” byliśmy zdrowo ciekawi jak sprawa wygląda od kuchni. Poszliśmy na występ się przywitać, porobić zdjęcia, a kilka dni później przeprowadziliśmy wywiad. No i muszę powiedzieć, że super! Zespół bardzo fajny, zżyty, widać, że kochają to co robią. Poza tym jak do tej pory moja wiedza o tańcu irlandzkim była na poziomie wiedzy o fizyce kwantowej (pomijam wiedzę nabytą na zajęciach), teraz jest ona zdecydowanie większa. Zobaczyliśmy stroje, buty, techniki, usłyszeliśmy o tym kto jest w branży najlepszy no i poznaliśmy historię Feirina. Bardzo ciekawe doświadczenie 🙂

 The big exam session keeps killing my dignity piece by piece, university drains all the energy. Still, me and my friend Chris had some other work to – an interview with an irish dance group called Feirin. Not only to pass a course about irish dance but also because we were freakin’ curious how the whole dancing thing looks from the inside. So we went to see their live performance and a couple of days later we did an interview. And it was great! The group is having a lot of fun and we could clearly see that they love what they do. Till that day my knowledge about the irish dance was as advanced as knowledge about life after death (not counting what I’ve learned during the classes) but now I know a whole lot more. We had a chance to see the clothes, special shoes, moves and steps, learned about the best dancers and, of course, learned the history of Feirin. An interesting and memorable experience 🙂