Jesień idzie! / Rise of the fall.

Udało się wyrwać na momencik do lasu. Całkowicie żółto jeszcze nie jest, ale drzewa są już zdecydowanie znudzone zielonością. Bluszcze się poddały, grzyby jeszcze walczą i pojawiają się tu i ówdzie. Jesień jest bardzo specyficzna jeśli chodzi o możliwości fotograficzne. Zachmurzone niebo nie przeszkadza, czasem nawet pomaga! Mgły pozbawiające las światła pozwalają obiektywom wyciągnąć prawdziwe kolory, nie ma sztuczności – tylko surowe widoki, tak jak wszystko widzimy. Osobiście jesień dzielę na trzy fazy. Pierwszy etap panuje teraz. Jeszcze wszystko wisi i spaść nie zamierza, ale już powoli można zauważyć, że lato się skończyło. Drugi etap to oczywiście złota jesień, koncert barw, odcieni i refleksów. Trwa to dosyć krótko, trzeba dobrze trafić. No i ostatni etap to oczywiście momenty przed zimą i śniegiem. Łyso, pełno liści, dżdży i powiewa. A pogoda jest nieważna…zdjęcia i tak wychodzą fajnie 🙂

I managed to escape to my favourite woods for a moment. It’s not the real autumn yet. However trees seem to be bored of being green. Vines already gaves up, mushrooms are still fighting to catch people’s attention. Still, autumn is very specific when it comes to photo-possibilities. Cloudy sky is no obstacle, it even helps from time to time. Fogs let the lenses catch the real colour, just how we see them. There’s nothing fake, nothing exagurated. Personally I see autumn as three stages. The first one is right now – nothing wants to fall to the ground but you can feel that the air is different from the summer one. The second stage is of course the real, golden, phenomenal autumn – a true show of colours and reflections. It’s hard to catch it as, unfortunately, it doesn’t last that long. The last phase is almost winter-like. Rainy, messy woods greet us with ‚bald’ trees and a leaf carpet. Anyway, the weather isn’t really that important, pics will always get through nicely 🙂

2 thoughts on “Jesień idzie! / Rise of the fall.

Komentarze są wyłączone.